dr n. med. Artur Nowak
Jako ginekolog z wieloletnim doświadczeniem bardzo często słyszę od pacjentek:
„Panie doktorze, tydzień przed miesiączką przestaję być sobą.”
„Wszystko mnie drażni.”
„Płaczę bez powodu.”
„Boli mnie brzuch, piersi, głowa… a potem nagle wszystko mija.”
I właśnie dlatego uważam, że o PMS trzeba mówić poważnie — nie jako o „babskim wymyślaniu”, ale jako o realnym zespole objawów, który może wpływać na zdrowie, relacje, pracę i codzienne funkcjonowanie.
Spis treści
- 1 Czym właściwie jest PMS?
- 2 Dlaczego PMS się pojawia?
- 3 Najczęstsze objawy PMS
- 4 Kiedy PMS przestaje być „normalny”?
- 5 Czy PMS można leczyć?
- 6 Co najczęściej zalecam pacjentkom?
- 7 2. Dieta może wpływać na objawy
- 8 3. Antykoncepcja hormonalna
- 9 4. Leczenie psychiatryczne lub psychoterapia
- 10 Czy PMS można pomylić z innymi chorobami?
- 11 Co mówię pacjentkom na koniec wizyty?
Czym właściwie jest PMS?
PMS, czyli zespół napięcia przedmiesiączkowego (Premenstrual Syndrome), to grupa objawów fizycznych, emocjonalnych i behawioralnych pojawiających się zwykle w drugiej fazie cyklu miesiączkowego — po owulacji, a przed miesiączką.
Objawy ustępują najczęściej w ciągu pierwszych dni krwawienia.
Szacuje się, że nawet 70–80% kobiet doświadcza pewnych objawów przed miesiączką, ale u części pacjentek PMS jest na tyle nasilony, że znacząco obniża jakość życia.
I nie — to nie jest „wina słabej psychiki”.
Dlaczego PMS się pojawia?
To pytanie słyszę bardzo często.
PMS nie wynika z „nadmiaru hormonów”, ale raczej z nadwrażliwości organizmu na naturalne zmiany hormonalne zachodzące w cyklu miesiączkowym.
Kluczową rolę odgrywają:
- wahania estrogenów i progesteronu,
- wpływ hormonów na neuroprzekaźniki w mózgu,
- zmiany w poziomie serotoniny,
- indywidualna wrażliwość układu nerwowego.
Dlatego dwie kobiety mogą mieć identyczne wyniki hormonalne, a jedna będzie przechodziła PMS łagodnie, a druga bardzo ciężko.
Najczęstsze objawy PMS
W gabinecie pacjentki najczęściej opisują:
Objawy emocjonalne:
- drażliwość,
- wybuchowość,
- płaczliwość,
- lęk,
- obniżony nastrój,
- problemy z koncentracją,
- uczucie przeciążenia.
Objawy fizyczne:
- bóle podbrzusza,
- tkliwość piersi,
- wzdęcia,
- zatrzymywanie wody,
- bóle głowy,
- zmęczenie,
- zwiększony apetyt,
- problemy ze snem.
U części kobiet pojawia się też silna ochota na słodycze lub „napady głodu”. I nie jest to brak silnej woli — to również efekt zmian hormonalnych i działania serotoniny.
Kiedy PMS przestaje być „normalny”?
To bardzo ważne.
Jeśli objawy:
- utrudniają pracę,
- niszczą relacje,
- powodują agresję lub stany depresyjne,
- uniemożliwiają normalne funkcjonowanie,
to nie warto tego bagatelizować.
W takich sytuacjach czasem mamy do czynienia z PMDD, czyli przedmiesiączkowym zaburzeniem dysforycznym.
To cięższa postać PMS, która wymaga diagnostyki i często leczenia.
Czy PMS można leczyć?
Tak — i wiele kobiet jest zaskoczonych, jak dużą poprawę można uzyskać.
Leczenie zależy od nasilenia objawów i ich rodzaju.
Co najczęściej zalecam pacjentkom?
1. Styl życia naprawdę ma znaczenie
To nie jest pusty slogan.
Regularny sen, aktywność fizyczna i ograniczenie przewlekłego stresu potrafią realnie zmniejszyć nasilenie PMS.
Szczególnie dobrze działają:
- spacery,
- trening aerobowy,
- joga,
- regularny rytm dobowy.
2. Dieta może wpływać na objawy
Warto ograniczyć:
- nadmiar cukru,
- alkohol,
- dużą ilość kofeiny,
- wysoko przetworzoną żywność.
U części kobiet pomocna jest suplementacja:
- magnezu,
- witaminy B6,
- kwasów omega-3.
Choć trzeba pamiętać, że suplementy nie są „magicznym rozwiązaniem”.
3. Antykoncepcja hormonalna
U niektórych pacjentek bardzo dobrze działa odpowiednio dobrana antykoncepcja hormonalna, szczególnie preparaty hamujące owulację i stabilizujące gospodarkę hormonalną.
Ale ważne — nie każda tabletka działa tak samo i leczenie powinno być indywidualnie dobrane.
4. Leczenie psychiatryczne lub psychoterapia
I chciałbym to bardzo wyraźnie podkreślić:
skorzystanie z pomocy psychiatry lub psychoterapeuty nie oznacza, że „problem jest w głowie”.
W PMDD czasem stosujemy leki z grupy SSRI, które wpływają na serotoninę i mogą bardzo skutecznie zmniejszać objawy.
Czy PMS można pomylić z innymi chorobami?
Zdecydowanie tak.
Podobne objawy mogą dawać:
- zaburzenia tarczycy,
- depresja,
- anemia,
- endometrioza,
- zaburzenia hormonalne,
- przewlekły stres i wypalenie.
Dlatego jeśli objawy są nasilone — warto wykonać diagnostykę, zamiast słyszeć od otoczenia: „przesadzasz”.
Co mówię pacjentkom na koniec wizyty?
Że PMS nie jest oznaką „histerii”, przewrażliwienia czy słabości.
To realna reakcja organizmu na zmiany hormonalne — i jeśli objawy są nasilone, kobieta naprawdę może potrzebować pomocy.
I najważniejsze:
nie trzeba cierpieć w milczeniu tylko dlatego, że „tak już musi być”.
Bo bardzo często nie musi.

